Nie śnijcie mi się dzisiaj
żadne śmierci.
Ojcu pęka serce, matka
wyjątkowo żyje, macha rękami.
To może oznaczać zakaz, przyzwolenie,
wręcz zachętę.
Studiów nie skończyłem, choć niemal
skończyłem się na studiach.
Przejść wraz z deszczem,
ostrzyć zęby o brukową kość,
pokiwać palcem na trębacza,
wyciągnąć rzęsę z oka.
Mosty zwodzone wzrokiem
gumowych panien,
woda w rzece trzyma się koryta.
Matka, ojciec, karteczka
w kieszeni kurtki, wdech, wydech,
ciepło, zimno, numer
do dawnego przyjaciela.
Wypadł z gniazda, chybił-trafił,
pióra z włosów nie podźwignęły dłoni.