20.06.2010

Mitologia porannej toalety

Mój organizm pożera choroba,
dlatego patrząc przez okno
oblizuję palce
po łokcie, czytam napis sprayem
na niebie - "nie zaruchasz".

Biję się z płucami - nie współpracują.
Rankiem zapominają,
wieczorami bywam zły.

Wieczorem trzeba oddychać
przez skórę.