20.06.2010

Gilityna

Rozkwit niebezpiecznie kojarzy się
z rozkładem.
Wszystko, co mogłoby wzlecieć, grzęźnie
w błocie przy krawężnikach.

Igły opadają na chodniki,
tworząc masowe gilotyny.
Czas fortować zamki
w płaszczach i kurtkach.

Za chwilę sypnie śniegiem
i wepchnie nam w twarz marchewkę.
Przejrzałem.

Jak wszystko wokół.