Naniesione nade mną przez chwilę
płatnie, więc nieuchwytnie.
Wychylam szczękę do przodu tak,
by butelka próżna znalazła
ze mną temat do rozmów.
Przez chwilę, przez tych kilka minut
jeszcze, będą tu na mnie zerkać,
gdy nic jest różowe.
Dobrze, że nic, nie obawiam się
o czerń na moich oczach.