Zasadniczo jestem niczym,
pod brudną wodą dzielę i rządzę
drogą płciową bywam sobą,
wcielając się w nic.
Koniec końców pani i tak
będzie moja, gdy tylko
uda mi się nie wynurzyć.
Zawołam tego króla, tego
co mi pod płatami
skóry szybuje i przebiega
każde piątki.