Na tej ulicy, przy tych murach odkryłem
ciebie sobą.
Mijając mężczyzn i kolorowych podrzutków
ciebie mną okryłem.
Tamten zerknął, tamta odburknęła
we mnie, że byłbym, gdyby nie było.
Byłbym ciebie sobą.
Ja grzęźnie w kącikach ust, zjeżdżając
po nich, jak ślizgawką.
Kosmita to przymiotnik
rodzaju żeńskiego.