5.09.2011

Ranienie

Noc umrze pod ścianą, w bladych cieniach dłoni,
obliże farbę zaślepioną wschodem.
Potem się jej odbije i zacznie cuchnąć z ust
porankiem, z minuty na minutę.

A dłonie koślawo wykonają ruchy.
Nie nasze dokąd.